Przedmowa

 

"Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..." – ks. Jan Twardowski

„POROZRZUCANI. Od Galicji, przez Wołyń na Dolny Śląsk. Losy Polaków na przykładzie rodzin Piędlów i Zimnych” powstali, aby ocalić od zapomnienia ludzi mi bliskich, których życie skazało na tułaczkę i niedolę. Ukazałem to na podstawie losów moich przodków, którzy po kilkunastu latach szczęśliwego życia na Wołyniu musieli uciekać w nieznane, obce strony. W wojennej zawierusze skazani byli na głód i poniewierkę, żyli w ciągłym zagrożeniu i poniżeniu. Dzięki tym wspomnieniom mogłem cofnąć się w czasie i poznać miejsca, gdzie moja mama i tato oraz ich rodzeństwo spędzali swoje dzieciństwo i młodość. Udało mi się poznać losy moich dziadków i pradziadków. Książka ta pozwoli ich dzieciom i wnukom poznać historię swoich rodzin. Nie udało mi się wszędzie dotrzeć i nie wszystkich losy udało się opisać, gdyż zostali porozrzucani po całym świecie. Do dzisiaj pozostało niewiele osób pamiętających tamte czasy. Dzięki starym zdjęciom odnalazłem w Małyńsku jeszcze dwie gałęzie rodziny Zimnych, których potomkowie żyją do dziś w województwie lubuskim. Pisząc „Porozrzucanych”, chciałem ocalić od zapomnienia chociaż niewielki obszar z życia tych rodzin. Na szczęcie ocalało jeszcze dużo zdjęć i dokumentów z tamtych czasów. Większość z nich została zamieszczona w książce.

. Wiedzę czerpałem z różnych źródeł:

  • wspomnień rodziców,

  • opowieści 91-letniej siostry mojej mamy Zofii Piędel oraz ocalałych cudem zdjęć i  przeróżnych dokumentów, które moja siostra Genowefa Gręda od niej „wypożyczyła”,

  • wywiadów z Marceliną Kuźbą (z d. Zimną) spisywanych przez jej wnuczkę Kamillę Gutowską i przekazywanych do mnie drogą mejlową,

  • korespondencji mejlowej z Katarzyną Prusik z Tyrowa, wnuczką Edwarda Zimnego,

  • udostępnionych zdjęć i dokumentów przez Elżbietę Bastkowską, córkę Edwarda Zimnego,

  • udostępnionych zdjęć przez Adę Kucharzów, prawnuczkę Marii Cieloch,

  • zachowanych zdjęć i dokumentów,

  • artykułu Joli Grędy w „Świecie Młodych” o korzeniach Piędlów,

  • bezpośrednich rozmów z żyjącymi sąsiadami Piędlów w Nowym Kamieniu: 82-letnią Stanisławą Burek (ob. Ziemniak) i 90-letnią Marią Rębisz,

  • telefonicznych rozmów z panem Józefem, synem Stanisławy Ziemniak, który udostępnił dokumenty kupna gospodarstwa przez swojego dziadka od Jakóba Dula,

  • korespondencji mejlowej z panem Tadeuszem Wyką (emerytem), który zgłębiał na miejscu szczegóły „piędlówki” w Nowym Kamieniu koło Niska,

  • rozmów na GG z Krzyśkiem, administratorem Jeżowiki (rodzina Piędlów pochodzi z Jeżowego),

  • wołyńskich ksiąg metrykalnych Czesława Kamińskiego i Edmunda Gosia,

  • stron internetowych (www.ck.gminakamien.pl, www.wolyn.ovh.org i http://wolyn.ovh.org/opisy/malynsk-03.html),

  • Museum Polakkasernen Izba Polska w Tågerup (Dania),

  • archiwum z Działu poszukiwań i obsługi użytkowników z Międzynarodowego Biura Poszukiwań (ITS) w Bad Arolsen (Niemcy),

  • korespondencji mejlowej z p. dr. Romanem Smolorzem z Institut für Ost- und Südosteuropaforschung w Regensburgu, który pomógł ustalić miejsce obozu przesiedleńczego,

  • rozmów z żoną Barbarą, która pomagała mi rozwikłowywać zawiłości pokrewieństw.

W odnalezieniu miejsc zamieszkania Zimnych i Piędlów w Małyńsku pomagali mi byli mieszkańcy tego miasteczka (w bardzo podeszłym wieku) oraz ich dzieci i wnuki:

  • Mieczysław Malinowski z Krakowa, który przysłał mi pamiętnik swojej kuzynki Kazimiery Boruty, nauczycielki w Małyńsku,

  • Jadwiga Czarnocka (z d. Serbiej) z Koszalina, z którą moi rodzice jechali tym samym transportem do Niemiec, i z którą ciotka Zofia ze swoją mamą pracowała w Monachium,

  • Janina Płoska (z d. Sawicka) z Zielonki koło Warszawy, która w ręcznie napisanym liście opisała życie w Małyńsku po wyjechaniu na roboty do Niemiec znacznej liczby Polaków,

  • Irena Trepczyńska (z d. Sawicka) z Ostródy – dzięki Jej przepisom na kartoflaniki i hryczuszki mogłem poczuć smak małyńskich potraw,

  • Feliks Kopeć z Krakowa, który przysłał mi szkic Małyńska narysowany przez jego brata,

  • Mieczysław Fijarczyk z Tomaszowa Mazowieckiego, który urodził się na Fijarówce w Małyńsku i przysłał przedwojenne zdjęcia,

  • Jan Balawender z Bolesławca,  który uzupełnił plan kolonii Małyńska okolic „hał”,

  • Józef Filipek z Wrocławia, który uzupełnił plan kolonii Małyńska okolic Fijarówki,

  • Kazimierz Bielawski z Ostródy, który opisał losy żydowskiej rodziny Chajtów,

  • Krystyna Grub i Halina Jasińska z Koszalina, wnuczki Ludwika Gruba, które przysłały informacje o losach rodzin z kolonii w pobliżu krzyżówki,

  • Władysław Piętka, którego rodzice byli nauczycielami w Małyńsku i przysłał zdjęcia grona pedagogicznego,

  • Julian Klusek z Osoli koło Obornik Śl. – bliski sąsiad Zimnych,

  • Dawid Rosół z Raniżowa koło Rzeszowa, wnuk Heleny z domu Pełka (ur. 1939), od którego otrzymałem zdjęcia obecnego Małyńska,

  • Bonawentura Burzmiński z Obornik Śl., który podarował mi kopię kolorowej „pochwalnej gramoty” ze szkoły w Małyńsku,

  • Adam Łój z Czernicy koło Wrocławia, którego ojciec Stanisław mieszkał w Janowej Dolinie i często odwiedzał brata nauczyciela w Małyńsku; przesłał mi zdjęcie bardzo zniszczonego obrazka MB Kazimierzeckiej, który otrzymał od księdza w Kazimierce,

  • Janusz Andrasz z Kluczborka, wnuk Ireny Żarczyńskiej (z d. Bielawska), która mieszkała pod lasem koło Zająców i Zimnych (Kazika i Darka),

  • Bogusława Stawska-Kaszczyniec z Ostródy, córka i wnuczka Stawskich, która niedawno odwiedziła Małyńsk,

  • Stanisław Zając, od którego otrzymałem Wypis aktu notarialnego kupna ziemi na kolonii w Małyńsku.

Specjalne podziękowania kieruję do Bolesława Iwaniuka, dzięki któremu udało się odtworzyć plan Małyńska i który sporządził charakterystykę Ludzi Małyńska wedle rzeczywistości w dniu 1 IX 1939 r. 

Dzięki pomocy wymienionych osób mogłem cofnąć się w czasie i dotknąć miejsc, gdzie moja mama i tato oraz ich rodzeństwo spędzali swoje dzieciństwo i młodość. Udało mi się poznać moich dziadków i pradziadków. Dzięki starym zdjęciom i Naszej Klasie odnalazłem w Małyńsku jeszcze dwie gałęzie Zimnych, których potomkowie w liczbie około 100 osób żyją do dziś w województwie lubuskim. Ich bliższe poznanie zawdzięczam Eli Kulicz (Zimnej), prawnuczce Jana i Julii.

Swoje podziękowania w tym miejscu składa również Ela Kulicz, która zebrała materiały dotyczące losów potomków Jana Zimnego i Teofili Pesz:

„Dziękuję bardzo Helenie Buzek, córce Stanisława Zimnego za pomoc w ustalaniu rodzinnych koligacji oraz za przedstawienie historii swojego życia. Dziękuję również mojemu tacie Zygmuntowi Zimnemu oraz Wiesławie Bohdanowicz (dzieci Kazimierza Zimnego), a także Leokadii Zimnej (synowa Kazimierza Zimnego a żona Zenona) za poszukiwania informacji o moich przodkach i podzielenie się swoją wiedzą o ich życiu” – Ela Kulicz.

Najbardziej zdumiewający jest fakt, że ocalało tak wiele zdjęć z tamtych czasów. Większość z nich została zamieszczona w „Porozrzucanych”. Książka zawiera około 200 różnego rodzaju zdjęć, dokumentów, obrazów, map, planów, tabel i schematów.

„Porozrzucani” składają się z siedmiu części:
1. W GALICJI - 25 stron
2. POD ZABOREM ROSYJSKIM - 3 strony
3. NA WOŁYNIU - 35 strony
4. NA ROBOTACH W NIEMCZECH - 15 stron
5. POROZRZUCANI - 40 strony
6. NA DOLNYM ŚLĄSKU - 20 stron
7. WSPOMNIENIA MAŁYŃSZCZAN - 40 stron.
  -  "Ludzie Małyńska wedle rzeczywistości w dniu 1 IX 1939 r." - Bolesław Iwaniuk
- Z pamiętnika „Przeżycia Polaków na Wołyniu podczas drugiej wojny światowej” zapisanego w 1994 r. przez Kazimierę Borutę (1911–1997), nauczycielkę z Małyńska
- Wspomnienia Lecha Kiełkiewicza, syna Jana Kiełkiewicza zawiadowcy stacji kolejowej w Małyńsku
- Losy rodziny Chajtów – Kazimierz Bielawski
- Wspomnienia Mieczysława Fijarczyka
- Wspomnienia Feliksa Kopcia
- Wspomnienia Józefa Filipka (nagrane w 2010 r. i uzupełnione w 2013 r.)
- Wspomnienia Jana Balawendra, mieszkańca „hał”
  - Wspomnienia wnuków Ludwika Grub, Krystyny Grub i Haliny Jasińskiej
 - Wspomnienia Anny Poniatowskiej z d. Marczuk, urodzonej 14.09.1939 r. w Małyńsku fragmenty książek „Przywracanie pamięci” (Nałęczów 2006) i „Barwy niedoli” (Nałęczów 2008)
Słownik gwary kamieńskiej
Słownik gwary małyńskiej
Indeks nazwisk
Indeks miejscowości

Części 1, 2, 3, 4 i 5 dotyczą losów rodzin Piędlów i Zimnych. Szósta część, najbardziej osobista, to wspomnienia z mojego dzieciństwa, gdy miałem 5–14 lat. Starałem się w niej pokazać życie codzienne w Chobieni na Dolnym Śląsku w pierwszych powojennych latach, kiedy większość domów była częściowo lub całkowicie zniszczona oraz w okresie kolektywizacji rolnictwa. Część siódma zawiera wspomnienia małyńszczan spisane po 70 latach przez osoby w podeszłym wieku, ich dzieci i wnuki.

Choć prace nad książką dobiegły końca nadal poszukuję wszelkich informacji, zdjęć, pamiątek z Małyńska. Może ktoś posiada drewnianą walizę (kuferek), taką jaką miało wielu małyńszczan opuszczających Wołyń? Bardzo by się zdjęcie takiej walizy przydało.

 

                                            Poszukuję sponsora, który pomógłby wydać tę niezwykłą ksiązkę.

 

 

[Do strony domowej]